Zmiana feministyczna, która zachodzi w dużych ośrodkach, w małych wiejskich środowiskach idzie zdecydowanie wolniej. Metody rewolucyjne i ostentacyjne działania u nas się nie sprawdzają. Przynoszą zupełnie odwrotny skutek. Wywołują niechęć i agresję - mówi Agnieszka Liśkiewicz, członkini nieformalnej grupy Wiedźmy z Kolska.
